24 godziny z życia winiarza – Noe Festiwal 2015

7.09.2015; Bordeaux, Prawy Brzeg. Jedna z bordoskich szanowanych winiarni położona nad rzeką Dordogne, kilkanaście minut drogi na południowy wschód od Saint Emilion.

6:30

Dołączam do chłopaków, akurat na śniadanie. Dostaję kubek gorącej kawy i coś, co oni nazywają dobrze spieczonym tostem. W normalnych warunkach nazwałabym go spalonym kawałkiem chleba, ale podekscytowana dzisiejszym dniem jem ‘spieczony tost’ z uśmiechem na ustach.

(…)

 

8:20

Za oknami słychać dźwięk podjeżdżającego pojazdu – to spóźniona ciężarówka. Minutę później przede mną staje miły mężczyzna w podeszłym wieku, który mówi francuskim z trudnym, południowym akcentem. ‘Attendez une minute, s’il vous plait”, odpowiadam, ‘Je cherche le winemaker”. Mija kolejnych kilka minut i obserwuję, jak sok swobodnie jest wypompowywany z ciężarówki do zbiorników ze stali nierdzewnej umieszczonych na tyłach winiarni. Cały ‘uplifting’ potrwa więcej niż godzinę – trzeba przepompować 24 000 litrów. Ale to nie oznacza, że mamy godzinę odpoczynku – wręcz przeciwnie!

(…)

 

13:20

Pierwsza winnica. Mark zabiera mnie na ‘spacer’ pomiędzy rzędami winorośli i tłumaczy, na czym polega pobieranie próbek do analizy. Trzeba wybrać jedną kiść winogron na początku rzędu, na środku i na jego końcu, a z danej kiści pobiera się kilka kulek winogron – z dołu kiści, środka i jej górnej części. Następnie trzeba przejść około 5 rzędów dalej i znów pobrać próbki. I tak spaceruje się po całej winnicy. Wszystkie winogronowe kulki lądują w jednym worku, a na końcu zostaną zgniecione i tak powstały sok zostanie poddany analizie laboratoryjnej.

(…)

 

17:15

‘Great job!’ – słyszę te słowa i jestem z siebie naprawdę dumna. Analizy gotowe i dokładnie opisane, leżą teraz jedna obok drugiej na długim kamiennym stole. Moje małe dzieło i mój własny wkład w wina z rocznika 2015! ;)

(…)

22:30

Czas się pożegnać i zakończyć ten intensywny i pełen wrażeń dzień. Niesamowite, ile pracy, uwagi i wysiłku trzeba każdego dnia wkładać w produkcję wina; to jest coś, o czym nie myśli się podczas degustacji… a może czas to zmienić?

 

To tylko fragmenty reportażu z rozpoczęcia zbiorów w Bordeaux, który przygotowałam specjalnie na potrzeby odbywającego się jutro Noe Festiwalu. Cały artykuł „24 godziny z życia winiarza” jest dostępny na stronie II edycji festiwalu wina pod tym linkiem, a ja Was bardzo serdecznie zapraszam do jego lektury!

Tegoroczna II edycja festiwalu wina Noe Festiwal związana jest z Francją, więc z chęcią zgodziłam się na napisanie czegoś na temat tego niesamowitego kraju, w którym mieszkam. Ze względu na fakt, że rozpoczynały się zbiory, postanowiłam pokazać, jak wygląda zwykły dzień w winiarni. Informacje o samym festiwalu znajdziecie tutaj.