Chateau La Gaffeliere – wśród fioletowych tanków tańczyć chcę..

Łączenie nowoczesnych rozwiązań technologicznych i starodawnej tradycji od zawsze mnie kręciło. Lubię patrzeć, jak się one ze sobą przeplatają, jak się uzupełniają. Uwielbiam dostrzegać w nich jedność. Choć niestety najczęściej nowoczesny budynek/mebel/etc odstaje od całej reszty. Cóż, nie wszyscy mogą poszczycić się dobrym gustem..

LaGaffeliere_WineLady_magnum

Chateau La Gaffeliere 2010

Z podobnymi dylematami i problemami borykają się producenci win. A przynajmniej niektórzy z nich. Bo choć kilkusetletnia tradycja, pradawne metody wytwarzania i któreś tam pokolenie z kolei brzmią świetnie z marketingowego punktu widzenia, to ówczesna technologia w dzisiejszych czasach raczej utrudnia niż ułatwia pracę. Dlatego w wielu kilkusetletnich piwnicach znaleźć można najnowocześniejszy sprzęt. Stare mury winiarni otulają nie tylko mnóstwo wspomnień o całych rzeszach istnień, które się w nich pojawiały, ale też urządzenia najnowszej generacji, wynalazki XXI wieku, dzięki którym produkcja wina wydaje się być łatwiejsza. Wydaje się, bo nowoczesny sprzęt jest tylko drobnym elementem w łańcuszku potrzeb produkcyjnych i wcale nie gwarantuje świetnego efektu w kieliszku. I, podobnie jak wszędzie, czasem te Stare i Nowe do siebie pasują, a czasem nie.

LaGaffeliere_WineLady

Chateau La Gaffeliere

Piszę o tym, gdyż ostatnio byłam na prywatnej degustacji w Chateau la Gaffeliere w Saint Emilion i ich odnowiona winiarnia zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Ale zanim napiszę, co mnie tak bardzo urzekło, chciałabym najpierw podać kilka faktów o chateau, o którym, przyznaję bez bicia, sama niewiele wiedziałam wcześniej. A warto ich bliżej poznać.

LaGaffeliere_WineLady_vineyards

Winnice otaczające Chateau La Gaffeliere

Chateau la Gaffeliere zostało sklasyfikowane jako 1er Grand Cru Classe Saint Emilion (B) i sąsiaduje z chateaux z klasy (A) – Ausone i Pavie. Posiadłość i część należących do niej budynków pochodzi z czasów galo-rzymskich, a znalezione na jej terenie elementy pradawnej mozaiki dumnie zdobią ścianę w sali degustacyjnej.

LaGaffeliere_WineLady_tastingroom

Pradawna mozaika znaleziona na terenie posiadłości

Od ponad 400 lat chateau należy do arystokratycznej rodziny Malet Rocquefort, to najstarsza rodzina na terenie Saint Emilion, której członkowie niezmiennie z pokolenia na pokolenie przejmują pieczę nad chateau. Obecnie właścicielem jest hrabia Léo de Malet Roquefort, którego wspiera syn, Alexandre de Malet Rocquefort. To właśnie z nim mieliśmy przyjemność degustować wina. Naprzeciw mozaiki, o której wspomniałam wcześniej, wisi wielki obraz przedstawiający drzewo genealogiczne rodziny Malet Rocquefort.

LaGaffeliere_WineLady_gentree

Drzewo genealogiczne rodziny Malet Roquefort

Patrzyłam na to modne ostatnio drzewo genealogiczne, gdy Comte Alexandre opowiadał o swoich przodkach, patrzyłam na nie tak długo, że zapragnęłam stworzyć własne. Zobaczymy czy będzie to tylko słomiany zapał, czy może niebawem zacznę przedzierać się przez historię rodziny z mojego rodu. Bo ja też mam rodowód i herb, o którym mama tak często czule wspominała, gdy byłam dzieckiem. W sumie nigdy się nad tym głębiej nie zastanawiałam, nie miało dla mnie większego znaczenia, kto był moim przodkiem a kto nie; aż do teraz…

Ale wracając do tematu. Zanim dotarliśmy na degustację poszliśmy obejrzeć odnowione pomieszczenie z tankami i piwnice, w których leżakują wina. Jedno i drugie mnie urzekło. Nowe tanki są fioletowo bordowe i zmieniają kolor w zależności od ilości światła, które przedziera się przez wielkie szklane drzwi. Te ustawione bliżej wejścia, odbijające promienie słoneczne, były bordowe, a te w oddali, w cieniu- purpurowe. Wszystkie elementy, które zazwyczaj mieszczą się pod pojemnikiem, tu zostały ukryte pod srebrnym kołnierzem; podłoga była czysta i lśniąca, choć pewnie taka nie będzie, gdy zacznie się wyczekiwany przez wszystkich czas zbiorów.

LaGaffeliere_WineLady_winery2

Przepiękne nowe tanki w odrestaurowanej niedawno winiarni

Dlaczego akurat takie barwy? Inspirację były kolory winogron używanych w Chateau la Gaffeliere do produkcji wina – merlot (80% upraw) i cabernet franc (20% upraw). Rozwiązanie to jest jednym z najnowocześniejszych na świecie, a do tego wygląda uroczo i znakomicie wpisuje się w stare mury budynku. Oprócz Chateau la Gaffeliere jeszcze tylko jeden producent z Sauternes, Chateau d’Yquem, wykorzystuje w produkcji swoich win tanki z tego samego tworzywa, choć te mienią się kolorami od złotych do brązowych. Kto zgadnie, dlaczego Chateau d’Yquem wybrało właśnie te barwy?

LaGaffeliere_WineLady_witraz

Witraż z ‚in arduis fortior’

Na pięknym witrażu w głębi pomieszczenia znajduje się herb, który również widnieje na etykietach win Chateau la Gaffeliere. W jego dolnej części jest łaciński napis ‘In Arduis Fortior’, który można tłumaczyć jako “silniejszy wbrew przeciwnościom” czy też “silniejszy w trudnych momentach” – doskonale obrazuje on wszystko to, z czym poprzednie pokolenia musiały się zmierzyć, aby chateau było dziś tym, czym jest.

LaGaffeliere_WineLady_cellar

Piwnica z beczkami z winem

Miła pani oprowadziła nas po pomieszczeniu i opowiedziała o trwającym niedawno remoncie i przygotowaniach do przyjęcia winogron z nowego rocznika. Później przeszliśmy do podziemnych piwnic, gdzie wino dojrzewa powoli w beczkach. 25 lat temu miejsce to zaprojektował znany architekt Philippe Mazieres i muszę przyznać, że wyglądało ciekawie. Ściany, sufit i podłogi są z jasnego kamienia, które przypomina barwą srebro. Światła natomiast są złoto-żółte. Oba te kolory znakomicie się uzupełniają, tworząc specyficzny klimat w tym podziemnym królestwie. Idealne na kolację przy świecach dla winomaniaków. Choć podejrzewam, że byłoby tu zbyt chłodno.

LaGaffeliere_WineLady_cellar3

Gra świateł – wejście do piwnicy Chateau La Gaffeliere

W Chateau la Gaffeliere racking (fr. Soutirage, czyli zlewanie wina znad osadu) odbywa się metodą ‘soutirage a l’esquive’, która jest używana przez największych i najważniejszych producentów w Bordeaux i Burgundii. Jaka jest różnica pomiędzy soutirage a’lesquive a zwykłym procesem zwanym po prostu soutirage? Otóż zwykły racking polega na wypompowaniu wina znad osadu przez otwór w górnej części beczki za pomocą pompy. Wino jest wysysane do momentu, gdy w szklanej części pompy nad beczką pojawi się osad.

LaGaffeliere_WineLady_cellar2

W standardowych beczkach otwór znajduje się tylko w górnej części beczki

Natomiast w soutirage a l’esquive nie wykorzystuje się pomp, by nie wzburzać wina; tu ważna jest grawitacja. Beczki wyglądają trochę inaczej od tych ‘standardowych’ – oprócz otworu w górnej części beczki jest jeszcze jeden – na pokrywie. Zatyczka w tej beczce zmieniana jest na drewnianą z małym otworem, dzięki któremu można całkowicie kontrolować wypływające z beczki wino. Dzięki prawu grawitacji wino płynie samoistnie w dół do momentu, w którym poziom wina znajduje się na wysokości otworu. Wtedy tył beczki jest unoszony, aby pozostała część wina mogła z niej wypłynąć. Nad całym procesem czuwa mistrz piwnicy (fr. maître de chais); w Bordeaux jest to osoba zajmująca stanowisko równie ważne jak winiarz, kontroluje on wszystkie procesy zachodzące w winiarni; inaczej niż w Nowym Świecie, gdzie jest on podporządkowany winiarzowi. Płomień świecy oświetla szklaną część rury tuż przy otworze, dzięki czemu w łatwy sposób można zatrzymać płynące wino, gdy tylko pojawi się osad. Soutirage a l’esquive jest procesem czasochłonnym i wymagającym obecności przynajmniej dwóch osób, co ma swoje odzwierciedlenie w kosztach produkcji i późniejszej cenie wina.

LaGaffeliere_WineLady_barrels

W soutirage a l’esquive beczki mają dodatkowy otwór, w ich dolnej części

W chateau produkowane są dwa wina – Chateau la Gaffeliere 1er Grand Cru Classe oraz drugie wino producenta, Clos la Gaffeliere Saint Emilion Grand Cru. Ponadto Pan Alexandre posiada Maison Malet Rocquefort, gdzie od około 20-stu lat produkuje wina pod marką Chateau Armens i Chateau Chapelle d’Alienor.

Comte Alexandre zwrócił uwagę na fakt, że jego chateau leży nieopodal posiadłości Ausone i Pavie, które należą do klasy (A), co na początku dla mnie było tylko ‘in plus’. Gdy jednak mówił dalej o tym, że jego wina są często porównywane do ich win uświadomiłam sobie, jakie to niesprawiedliwe. Przecież tamte wina będą zawsze oceniane lepiej niż jego. Bo Chateau la Gaffeliere nie jest Premier Grand Cru Classe (A), więc za każdym razem będzie na straconej pozycji wobec ‘najlepszych’. Przykre. Ale Pan Alexandre nie wydawał się być smutny czy jakoś szczególnie przejęty. Jak widać ‘in arduis fortior’ płynie niezmącenie w jego żyłach i z pewnością będzie prowadzić kolejne pokolenia przez życie, dodając im odwagi i sił, by mogli stawić czoła przeciwnościom losu.

LaGaffeliere_WineLady_tasting

Chateau La Gaffeliere i Clos de Gaffeliere – degustacja

Podczas degustacji próbowaliśmy dwa roczniki wina Chateau La Gaffeliere (2012 oraz en primeur 2013), a także Clos la Gaffeliere z najnowszego rocznika. Chateau La Gaffeliere 2013 jest młode, pokazuje potencjał i jest pełne czarnych owoców i posmaku beczki. Harmonijne z pięknymi akcentami dębu i przyjemnymi taninami musi trochę poleżeć, by pokazać się w pełnej okazałości i być docenionym. Rocznik 2012 jest już nieco bardziej ułożony, spokojniejszy i bardziej zbalansowany, aczkolwiek też wymaga dopieszczenia czasem. Taniny przeplatają się z owocami i wanilią. Czysta przyjemność. Drugie wino producenta, Clos la Gaffeliere 2013, też jest przyjemne na podniebieniu, jednak sprawne usta wyczują mniejszą kompleksowość niż u jego starszego brata. Zdecydowanie warto spróbować każdego z tych win.

LaGaffeliere_WineLady_winery1

Bordowe i purpurowe refleksy na tankach robią wrażenie

Bardzo mi się podobała wizyta w tym chateau. Fioletowe tanki robią wrażenie. Chciałabym pójść tam ponownie i oglądać je mieniące się w słońcu. Musi to być niesamowity widok! Nie potrafię powiedzieć czy posiadłość należąca do rodziny hrabiego Malet Roquefort jest nowoczesna, bo nie potrafię przestać myśleć o mozaice z czasów rzymskich, drzewie genealogicznym przedstawiającym kilkusetletnią historię rodziny i zabytkowych przedmiotach porozstawianych na terenie całej posiadłości. Nie powiem też, że la Gaffeliere to tylko tradycja i starodawne myślenie, bo piękno fioletowych tanków i cały nowoczesny park maszynowy sprawiają wrażenie jakby należały do przyszłości. Chciało mi się tańczyć wśród tych bordowych i fioletowych świateł odbijanych od tanków…

Połączenie tradycji i nowoczesności wyszło tutaj na dobre. Ciekawie i ze smakiem. Olśniewający efekt (dosłownie! Na fioletowo!), a wszystko idealnie do siebie pasuje i robi niesamowite wrażenie. Absolutny ‘must-see’ dla tych, którzy wybierają się z wizytą do Saint Emilion i chcą odwiedzić ciekawe miejsca. Jestem niezmiernie wdzięczna za zaproszenie, poświęcony czas i miłą rozmowę.

Więcej o Chateau La Gaffeliere możecie znaleźć na ich stronie internetowej: http://chateau-la-gaffeliere.com/ , a o Maison Male Roquefort można poczytać tutaj: http://www.maletroquefort.com/

  • Łukasz

    Mam pytanko do autora – Jak myślisz co będzie dalej?

    • Wine Lady

      Panie Łukaszu, nie do końca wiem o co Pan pyta ;) Co będzie dalej z La Gaffeliere? ;) myślę, że będą się rozwijać zarówno pod względem nowych technologii (i ich łączenia z tradycjami, które pielęgnują) a także myślę, że będą dbać o jakość swojego wina. Kto wie, może w przyszłości okaże się, że ich wina trafią do wyższej kategorii w klasyfikacji ST Emilion? ;) Pozdrawiam!