Chateau Lavillotte Saint-Estephe 1995

Pierwszy rzut oka na kieliszek i ukazuje się wino o brązowo-ceglastej barwie z dużą ilością osadu. Zapach dosłownie powala na kolana – jest dość intensywny, bardzo złożony, dobrze zbalansowany i zdecydowanie wskazuje na wino starsze, choć stawiałabym na około 10-15 letnie wino, a to ma 20 lat!

Nad kieliszkiem unoszą się aromaty suszonej śliwki (co daje wrażenie słodkości), której towarzyszą: wanilia, lukrecja, karmel i duża ilość przypraw uwydatniająca się dopiero po chwili. Usta są dobrze zbalansowane, niezbyt potężne i mocno wytrawne (słodkawa woń śliwki sprawiła, że spodziewałam się odrobiny cukru resztkowego). Czuć wyraźny posmak śliwki i odrobinę czarnej porzeczki w tle. Taniny są dojrzałe i krągłe, ale nie przytłaczają. Na długim, aczkolwiek subtelnym jak na Saint-Estephe finiszu są wyczuwalne gorzkie przyprawy i trochę ziemistych nut.

Wino smakuje niesamowicie i po 20-letnim leżakowaniu odkryło swoją smaczniejszą stronę. A wcale nie było drogie!

ChateauLavillotte1995_WineLady

Chateau Lavillotte Saint Estephe 1995

Wino – Chateau Lavillotte
Kraj – Francja
Region – Bordeaux
Apelacja – Saint-Estephe AOC
Rocznik – 1995
Szczepy – cabernet sauvignon
Producent – Chateau Lavillotte
Winiarz – Jacques Pedro
Styl i typ wina – spokojne, czerwone, wytrawne
Alkohol – 12,5%
Beczka – tak
Temperatura serwowania – 18°C
Piwniczka – tak
Przedział cenowy – 17-20 Euro