Robaki i wino – 10 sposobów na odkrycie nowych smaków dla miłośników ekstremalnych połączeń z winem

Tarantula i beczkowane chardonnay czy azjatycki skorpion i pinot noir? Kto chce spróbować ręka w górę. Nie, nie żartuję. Te pierwsze w świecie wytyczne dotyczące łączenia robaków z winem jednocześnie zaskakują, intrygują i… brzydzą. Przynajmniej niektórych.

Okej. Mnie brzydzą. I to bardzo.

Laithwaites-Insect-Pairings_WineLady4

Ale dziś nie o moim obrzydzeniu będę pisać, tylko o ciekawostce, którą odkryłam kilka miesięcy temu i choć pierwszy odruch był ‘to chyba żart, nie chcę tego czytać”, to teraz postanowiłam być twarda i przebrnęłam przez cały artykuł. Na końcu uznałam, że z punktu widzenia czysto winnego łączenie robaków i wina jest nawet interesujące i warto się tym z Wami podzielić.

Zapotrzebowanie na kulinarne nowinki nieustannie się zwiększa, ludzie są znudzeni jedzeniem wciąż tego samego, więc tym bardziej są otwarci na nowe smaki. Bogate w proteiny i dostępne w coraz większej ilości miejsc na całym świecie, robaki stały się po prostu modne. Według UN Food and Agriculture Organization jadalne robaki są nie tylko coraz bardziej popularne, ale są też dobrą i zdrową alternatywą dla tradycyjnych posiłków oraz mogą stanowić rozwiązanie w krajach dotkniętych problemem głodu i niedożywienia.

Laithwaites-Insect-Pairings_WineLady5

Jeśli więc robaki są tak smaczne, to dlaczego nie wejść na nieodkryty ląd i nie spróbować połączyć ich z winem? Najwyższy czas pchnąć kubki smakowe na inny poziom! Robaki i wino – zobaczmy, jak je najlepiej łączyć.

  1. Mealworms (larwa mącznika młynarka, chrząszcza z rodziny czarnuchowatych) – larwy te są chrupiące, orzechowe i lekkie, dlatego też będą dobrze smakować ze złożonym i owocowym viognierem z Claire Valley.
  2. Zebra Tarantula (Ptasznik żebrowy, Aphonopelma seemanni, zwany też Costa Rican Zebra) – tarantule zazwyczaj są smażone w głębokim tłuszczu, w smaku zaś podobne do ryb. Doskonałym uzupełnieniem tarantuli będzie więc chardonnay o pełnym ciele.
  3. Locustus (Locusta, owady prostoskrzydłe z rodziny szarańczowatych) w smaku przypominają egzotyczne przekąski; Locusta grillowana smakuje zatem jak egzotyczna przekąska z grilla ;) najlepszym kompanem do niej będzie wino lekko słodkawe, jak np. musujący różowy moscatel.
  4. Sago Worms (Czerwony Ryjkowiec Palm – rodzaj chrząszcza, Rhynchophorus ferrugineus) – larwy tego chrząszcza w smaku są zbliżone do bekonu, więc trzeba je uzupełnić wyrazistym winem, jakim może być Shiraz z McLaren Vale.
  5. Giant Water Bug (Belostomatidae, rodzina pluskwiaków różnoskrzydłych) – mięso przypomina słodki posmak muszli św. Jakuba, a głowa ma posmak anyżku, więc te pluskwiaki wymagają wina, które pasuje do owoców morza o mocnych smakach. Wytrawne fino sherry ze swoimi cytrusowo-orzechowymi nutami będzie pasować idealnie.Laithwaites-Insect-Pairings_WineLady3
  6. Queen Weaver Ants (Genus Oecophylla, rodzaj mrówek z podrodziny Formicinae, zwane też zielonymi mrówkami lub prządkami) – ich lekko kwaśny, cytrynowy smak będzie współgrał z aromatycznymi, owocowymi białymi winami, polecany jest gewurztraminer ze względu na swoje kwiatowo-owocowe nuty.
  7. Asian Forest Scorpion (Heterometrus longimanus, czarny skorpion z rodziny Scorpionidae) – skorpiony mają silny, gorzkawy smak i są zazwyczaj spożywane ze słodkim sosem chili. Aby przełamać słodko-gorzki smak skorpiona warto spróbować go z pinot noir z Transylwanii – wino ma pełne ciało i mnóstwo owocowych nut.
  8. Locustus w czekoladzie (Locusta z rodziny szarańczowatych) – Locusta sama w sobie ma lekko pikantny posmak, jaki znaleźć można w nasionach słonecznika, dlatego często spożywana jest w czekoladowej otoczce, która dodaje jej odrobinę słodkości. Ten smak uzupełni czerwone wino z posmakiem dojrzałych owoców, jakie można znaleźć np. w Langwedocji-Roussillon.
  9. Crickets (świerszcz, owad prostoskrzydły z rodziny świerszczowatych) – najczęściej podawane z solą i czosnkiem, przez które przebija się lekko orzechowy smak. Dobrym partnerem będzie wino z hiszpańskiej Galicji, Albariño.
  10. Chapulines (meksykańskie określenie owadów podobnych do koników polnych, pochodzą z rodziny Pyrgomorphidae i Acrididae) – najczęściej przyprawiane solą, sokiem z limonki i chili, mają ziemisto-trawiasty posmak i chrupiącą strukturę. Szampan o ziemistych i lekko truflowych aromatach będzie do nich świetnie pasował.

Laithwaites-Insect-Pairings_WineLady2

Tarantula, skorpion czy szarańcze mogą sobie żyć, byle z dala ode mnie ;) Ale przyznaję, że to nowe połączenie wina i jedzenia może być interesującym kulinarnym doświadczeniem dla wielu miłośników wina. Ja raczej ich nie spróbuję ;)

A teraz Wasza kolej: co Wy myślicie o takich ekstremalnych połączeniach kulinarnych? Chcielibyście spróbować wina z robakami? Jakie jest Wasze doświadczenie w jedzeniu insektów? Czekam na Wasze opinie w komentarzach!

Laithwaites-Insect-Pairings_WineLady

Źródłem informacji oraz zdjęć robaków i wina jest Laithwaites Blog;

  • Zalewanie robaka nabrało dosłownego znaczenia.

  • MamuciePrzysmaki

    Wino uwielbiam i coś do wina, niekoniecznie robaki:-)

    • Witaj, dzięki za komentarz ;)
      tak, to ‚coś’ niekoniecznie musi być z kategorii ‚insekty i inne brzydactwa’ – ale jak ktoś lubi kulinarne nowości, to czemu nie ;) Pozdrawiam!

  • Grzegorz Paterak

    Jedyny robak jakiego świadomie zjadłem pochodził z butelki meksykańskiego Mezcala… O tych nieświadomie jedzonych wolę nie wiedzieć… http://zdrowie.dziennik.pl/diety/artykuly/338510,najwiecej-robakow-zjadamy-podczas-snu.html

    • Witaj Grzegorz,
      dziękuję za komentarz :) Może czas świadomie spróbować kolejnych? Ale nie namawiam, ja sama bym nie zjadła :)
      Pozdrawiam ciepło!

  • Mnie raczej nikt nie przekona do jedzenia robaków. Chociaż np. krewetki czy ślimaki jadam.

    • Witaj Ula,
      jestem takiego samego zdania – robakom mówię nie ;)
      pozdrawiam!