The Hurricane – zaczęło się w więzieniu, a skończyło na najlepszym winie, jakie piłam!

O Hurricane chciałam napisać wielokrotnie, jednak ponad rok zajęło mi podjęcie decyzji czy na pewno chcę się nim dzielić z innymi. The Hurricane to opowieść o czterech mężczyznach, jednym winie, jednej piosence i jednym filmie. Każdy z nich jest dla mnie wyjątkowy. Każdy jest po coś potrzebny. A dziś jest dzień, w którym nadaję mu nowego znaczenia.

To dzień, w którym Hurricane otrzymuje ode mnie życie wieczne.

CZTEREJ MĘŻCZYŹNI, KTÓRZY ZAKRĘCILI MOIM ŚWIATEM

Kiedy myślę „The Hurricane” moim oczom ukazuje się obraz z twarzami czterech mężczyzn. To Rubin Carter, Denzel Washington, Bob Dylan i Mark Hoddy. Nie muszę ich szczególnie przedstawiać, bo na pewno kojarzycie te nazwiska. Przynajmniej część z nich.

To, czym chcę się z Wami dziś podzielić, to sposób, w jaki ci czterej panowie wplątali się w moją historię i jak wiąże się ona z winem, które stało się moim Number One- The Hurricane.

RubinHurricaneCarterTheBoxer

Rubin Hurricane Carter 6.05. 1937 – 20.04.2014

HURRICANE, BOKSER

Rubin Carter był słynnym bokserem, który spędził większość swojego życia w więzieniu. W 1967 roku, wraz z Johnem Artisem, został skazany na trzykrotne dożywocie za morderstwo, którego nie popełnił. Wyrok został podtrzymany podczas rozprawy w 1976 roku. Rubin, zwany The Hurricane, był mistrzem boksu wagi średniej w latach 60-tych, jednak na ringu nigdy nie otrzymał tytułu championa.

W więzieniu napisał swoją pierwszą książkę, w której opisał zarówno swoje życie jako boksera, jak i drogę przez piekło od skazania za morderstwo, którego nie popełnił. Po ponad 20-latach wygrał największą walkę swojego życia i w roku 1985 został uniewinniony. Sprawa potrójnego morderstwa w Peterson została definitywnie zamknięta w roku 1988; nadal nie znaleziono winnych.

Rubin zmarł 10 miesięcy temu. Była to dla mnie wstrząsająca wiadomość, gdyż akurat planowałam swój wyjazd do Kanady, aby się z nim spotkać. Rubin Hurricane Carter to dla mnie symbol siły, nadziei i wytrwałości. Gdyby nie Rubin, „The Hurricane” nie miałby dla mnie tak ogromnego znaczenia.

denzel-washignton-rubin-carter

Denzel Washington w filmie The Hurricane (z lewej); Rubin Carter (z prawej); źródło: internet

 

HURRICANE, AKTOR

Denzel Washington jest jednym z najpopularniejszych aktorów na świecie, moim ulubieńcem. Widziałam wszystkie filmy z jego udziałem; bez wstydu dodam, że co najmniej dwa razy. W roku 1999 wcielił się w rolę Rubina ‘Hurricane’ Cartera w filmie „The Hurricane” wyreżyserowanym przez Normana Jewisona. Za tę rolę Denzel otrzymał nominację do Academy Award. To właśnie oglądając ten film (z najprzystojniejszym aktorem świata!!) dowiedziałam się o istnieniu Rubina Cartera i to on zachęcił mnie do poznania historii boksera. Wszystko jest po coś…

The_Hurricane_poster

Denzel Washington w roli Rubina Cartera; film The Hurricane, rok 1999

Moja głęboka i niczym nieskażona miłość do Denzela poprowadziła mnie do Rubina, co później stało się powodem odkrycia wina The Hurricane. I wciąż wierzę, że pewnego dnia usiądę wraz z Denzim przed domem, z kieliszkiem wina The Hurricane i będę się godzinami wpatrywać w jego boskie czarne oczy… ;)

The Hurricane Premiere

HURRICANE, MUZYK I JEGO PIOSENKA

Bob Dylan jest bardzo utalentowanym muzykiem i piosenkarzem i chociaż nie jestem jego fanką, to znam jego wszystkie utwory, gdyż to ulubieniec mojego Ukochanego. Bob był jedną z wielu znanych osób (obok np. Muhammada Ali), które w latach 70-tych protestowały o uwolnienie Rubina Cartera. Dylan odwiedził Rubina w jego celi, a spotkanie i historia boksera stały się inspiracją do piosenki „The Hurricane” (1975), która później stała się wielkim hitem. Poniżej zamieszczam link do piosenki na You Tube (film znaleziony na YouTube, nie posiadam do niego żadnych praw)

To jest moja ulubiona piosenka Dylana, w sumie jedyna, której mogę słuchać w kółko. “To historia Huragana, człowieka, którego władze wysłały do więzienia za coś, czego nigdy nie zrobił; a pewnego dnia mógłby zostać mistrzem świata” (1).

RobinHurricaneCarter_BobDylan

Bob Dylan odwiedził Rubina w więzieniu, 1975 (Ken Regan); (3)

 HURRICANE, WINIARZ

Mark Hoddy jest utalentowanym i pełnym pasji winiarzem, tzw “flying winemaker”. Od ponad 20 lat tworzy niesamowite wina podróżując po całym świecie, ale jego serce jest na stałe związane z Roussillon. Obecnie Mark mieszka w Bordeaux i pracuje z winem (jako winiarz i konsultant) głównie w Bordeaux, Langwedocji-Roussillon i Dolinie Loary, wciąż wizytując najważniejsze regiony winiarskie świata i tworząc wina dla topowych producentów.

Mark jest zwany “królem Grenache”, gdyż ponad wszystko ceni szczep Grenache i potrafi z niego stworzyć niesamowite wina. Jednak przyjaciele mówią na niego „Mark, le Hurricane” – pojawia się jak huragan, nie wiadomo skąd, robi zamieszanie, a później znika zostawiając po sobie dzieło w postaci wina. Im dłużej i lepiej go znam, tym bardziej mnie fascynuje i tym więcej chcę się od niego uczyć – a on chętnie dzieli się swoją wiedzą i doświadczeniem. Prywatnie mam przyjemność brać udział zarówno w jego prywatnym jak i zawodowym życiu.

MarkHoddy_MartinCrook

Mark Hoddy, pic. Martin Crook www.martincrook.com

HURRICANE, WINO

The Hurricane było jednym z pierwszych win, które wybrałam do spróbowania podczas mojej pierwszej wizyty w Bordeaux. A wybrałam je (oczywiście!!) ze względu na nazwę The Hurricane. Etykieta wina przypomina plakat filmowy – widnieją na niej wszyscy, którzy współtworzyli to wino.

Pamiętam, że powiedziałam wtedy Markowi, mojemu ówczesnemu dobremu znajomemu, który był jednocześnie moim ulubionym winiarzem, że to niezły zbieg okoliczności z jego winem. Że „The Hurricane” w kieliszku przypomina mi o moim ulubionym filmie z ukochanym Denzelem w roli głównej, a także o moim idolu Rubinie. Nawet zaśpiewałam fragment piosenki Dylana! Zaśmiał się tylko, a ja wtedy jeszcze nie do końca wiedziałam dlaczego. Notę degustacyjną wina Marka znajdziesz tutaj – The Hurricane 2012.

Kopia TheHurricane2012_WineLady

The Hurricane 2012; pic: Wine Lady

The Hurricane jest bez wątpienia moim ulubionym winem! Za każdym razem, gdy tylko biorę łyk, czuję ekscytację i szaleństwo zmysłów, jakie czułam za pierwszym razem. Zastanawiałam się, czy to z powodu Rubina, Denzela, czy Marka? Ale prawda jest prosta: ubóstwiam to wino cała sobą i mogłabym je pić bez przerwy! ;)

Z “The Hurricane” wiąże się też moje marzenie, które jest wysoko na niedługiej liście marzeń. Chciałabym w końcu znaleźć książkę The 16th Round. From number 1 contender to number 45472 napisaną przez Rubina Hurricane Cartera, gdy był w więzieniu. To jedyna książka o nim, której nie mam w swojej biblioteczce i wierzę, że w końcu ją zdobędę.

A wtedy usiądę w ogrodzie, będę patrzeć na winnice otaczające mój dom i czytać tę książkę. I pewnie uronię niejedną łezkę, gdyż historia Rubina porusza mnie dogłębnie. A towarzyszyć będzie mi jedynie kieliszek z winem The Hurricane.

(( Gdy napisałam ten post, wyglądał on dokładnie jak powyżej. Jednak dziś, gdy go publikuję, powinno mieć już inne zakończenie. Glyn był tak kochany, że zrobił mi niespodziankę i spełnił wczoraj moje marzenie! Nie wierzę w zbiegi okoliczności ani przypadki, wszystko ma swój cel, a gdy tylko wierzysz w swoje marzenia, one się spełnią. Kolejne moje właśnie się spełniło! :) Więc teraz zamierzam wziąć kieliszek ‘huraganka’ i cieszyć się „16stą rundą”. ))

“Now the only chance I have is in appealing directly to you, the people, and showing you the wrongs that have yet to be righted – the injustice that has been done to me. For the first time in my entire existence I’m saying that I need some help. Otherwise, there will be no more tomorrow for me: no more freedom, (…) no more Rubin-no more Carter. Only the Hurricane. And after him, there is no more.” (2)

16thRoundRubinHurricaneCarter

The Sixteenth Round. From number 1 contender to number 45472. Rubin Hurricane Carter. (2)

Credits:

  • Here comes a story of the Hurricane, the man the authorities came to blame for something that he never done, put him in a prison cell but one time he could have been a champion of the world” – Bob Dylan’s “The Hurricane” song.
  • “The sixteenth round. From number 1 contender to number 45472”, Rubin Hurricane Carter, ISBN: 978-1-56976-567-8;p.336-337;
  • “Hurricane. The life of Rubin Carter, fighter”, James S. Hirsch, ISBN: 1-84115-130-0.

 

Nie jestem autorem części zdjęć, które zamieściłam powyżej I nie jestem ich właścicielem. Zdjęcia Rubina Cartera, Rubina i Boba, oraz Rubina i Denzela pochodzą z książek (wymienione powyżej) I internet (www.wikipedia.fr). Autorem zdjęcia Marka jest Martin Crook I zapraszam Was serdecznie do obejrzenia innych jego zdjęć na www.martincrook.com a także zachęcam do zajrzenia na stronę Marka www.markhoddy.com, jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o nim i jego winach. Zdjęcie Denzela pochodzi z Filmwebu www.filmweb.pl A dla tych, których zainteresowało życie Rubina jako boksera, zostawiam link, pod którym znajduje się troche ciekawostek o jego karierze bokserskiej: http://www.boxinginsider.com/history/rubin-hurricane-carter-the-boxer/

RubinHurricaneCarter

Rubin Hurricane Carter; source: www.wikipedia.fr