Veraison – moja ulubiona pora roku

W tym roku niecierpliwie oczekiwałam lata w winnicy. To pierwszy raz, gdy mogłam oglądać zmieniające się kolory winogron przez prawie 10 tygodni z rzędu (z małą przerwą na wakacje). Było wiele zachwytów i całe mnóstwo barw. Matka Natura wie doskonale, jak zmiękczyć ludzkie serce.

WineLady_Veraison2014_por

dla porównania – ta sama kiść winogron 5 sierpnia i 5 września

Początek mojej tęczowej przygody sięga końca czerwca, gdy upatrzyłam sobie winorośl, którą co dwa – trzy dni chodziłam oglądać. Na początku wszystkie grona były zielone i tylko obserwowałam, jak rosną. Pogoda była w kratkę – kilka dni padało, później kilka dni świeciło słońce i było upalnie, później znów padało, aby po chwili wyszło słońce. I tak w kółko. Trzeba było być uważnym, bo przy takiej pogodzie i wilgotności łatwo o pleśń. Na szczęście ten rok był ubogi w grad, dzięki czemu zeszłoroczne koszmary powoli odchodzą w niepamięć. Winorośl reagowała na każdą zmianę pogody – w chłodne i wilgotne dni winogrona zdawały się zamierać, natomiast słońce i gorące powietrze przywracały je do życia.

Na początku sierpnia zauważyłam, że winogrona nie są już jednolicie zielone. Niektóre kulki zaczęły się delikatnie różowić, więc postanowiłam robić im zdjęcia, by uwiecznić zmianę kolorów. Byłam zdumiona, jak szybko ten proces zachodzi; każdego dnia różnica była widoczna gołym okiem!

20140805_1_veraison2014_WineLady

2014/08/05

20140806_1_veraison2014_WineLady

2014/08/06

20140807_1_veraison2014_WineLady

2014/08/07

20140808_1_veraison2014_WineLady

2014/08/08

20140819_1_veraison2014_WineLady

2014/08/19

20140905_1_veraison2014_WineLady

2014/09/05

Czas, gdy winogronowe kulki przechodzą transformację i prezentują całą paletę kolorystyczną, zmieniając się dosłownie każdego dnia, nosi nazwę veraison (z języka francuskiego). Ja nazywam to pięknem tęczowych kulek ;)

Na północnej półkuli grona dojrzewają w okresie od czerwca do września, ale według mnie sam proces zmiany koloru skórek jest najlepiej widoczny w sierpniu. Na półkuli południowej czas ten przypada w okolicach lutego/marca. Białe szczepy nie są tak efektowne podczas dojrzewania jak czarne, winogrona z zielonych stają się żółto – złote. Obecnie w gronach zachodzi szereg procesów związanych z ich dojrzewaniem– zwiększa się poziom cukru, a poziom kwasowości powoli się obniża, dodatkowo w skórce rozwijają się: smak, kolor oraz taniny. Teraz winorośl potrzebuje dużo słońca i ciepła, aby jej winogrona osiągnęły pełną dojrzałość. Zbliża się czas zbiorów, a my trzymamy kciuki za pogodę.

Winnice z uprawą merlot, które odwiedzałam, rosną w Saint Magne de Castillon na podłożu wapiennym (to początek plateau Saint Emilion) na wysokości około 100 metrów, nachylone w kierunku południowym. Niestety z powodu mojego wakacyjnego wyjazdu nie mogłam fotografować ich codziennie, ale już wiem, że w przyszłym roku nadrobię zaległości (przy okazji – G. dzięki za odwiedzenie mojego kolorowego królestwa z telefonem i zrobienie kilku fotek pod moją nieobecność!).

Obserwowanie kolorowych kulek powoduje uzależnienie. Jaka szkoda, że muszę czekać cały rok na kolejny veraison… nie mogę się doczekać!!

Poniżej zamieszczam kolejne zdjęcia, każde opatrzone datą, które obrazują tegoroczny veraison. Różnice widać gołym okiem, prawda?

20140805_2_veraison2014_WineLady

2014/08/05

20140806_2a_veraison2014_WineLady

2014/08/06

20140807_2_veraison2014_WineLady

2014/08/07

20140808_2_veraison2014_WineLady

2014/08/08

20140810_Glyn_WineLady

2014/08/10 fot: GLV

20140813_2_veraison2014_WineLady_GLV

2014/08/13 fot GLV

20140819_2_veraison2014_WineLady

2014/08/19

20140905_2_veraison2014_WineLady

2014/09/05