Weekly blend – wina marketowe

Tym razem dla odmiany degustowałam wina z marketu z różnych poziomów cenowych. Generalnie wina z marketu kategoryzuję jako: „kup dzisiaj, jutro sprzedaj i każ wypić tuż po wejściu do domu”, gdyż zazwyczaj nie prezentują one sobą poziomu wyższego niż ich cena, jednak zdarzają się wina warte uwagi i takie, które mogą poleżeć w piwniczce dłużej niż jeden dzień ;)

WineLadyEC_WeeklyBlend5052014_pic1

weekly blend – degustacja win z marketu 50.5/14

Chateau de Bessanes Bordeaux AOC 2011

Proste, ale przyjemne do picia wino o intensywnym zapachu czarnych owoców (jeżyna, jagoda, wiśnia) z przyprawami (pieprz, fennel) i odrobiną drewnianych nut (drewno, wanilia, tost, orzech włoski). Usta głównie drewniane, ale nie ma dużo tanin. W cenie kilku euro warte spróbowania, tym bardziej, że oferuje złożone aromaty i jest łatwe do picia. Etykieta, choć się błyszczy na wszystkie strony, też ma swój urok ;)

– – – Chateau de Bessanes Bordeaux 2011; Francja, Bordeaux AOC; CCVQ; GFA Danchotte; 13%vol.; ok 28-32 zł; 50.6/14 – – –

WineLadyEC_WeeklyBlend5052014_pic3

Chateau de Bessanes Bordeaux AOC 2011

Chateau de Monsegur 2012

To wino o pięknej, głębokiej, prawie czarnej barwie i aromacie kiszonej kapusty z odrobiną wiśni w tle a w smaku bardzo drewniane z wyczuwalną suchą taniną i krótkim finiszem. Wino w granicach 12-15 zł, prezentuje poziom naszych dyskontowych win w tej cenie, więc podejrzewam, że znalazło by swoich zwolenników, jednak mnie nie urzekło.

– – – Chateau de Monsegur 2012; Francja, Bordeaux Brineam; (brak kontretykiety, nie mam więcej danych na temat wina); ok 20 zł – – –

Chateau de Monsegur 2012

Chateau de Monsegur 2012

Chateau de Lidonne 2011

Intensywny, ale niezbyt złożony aromat czarnej porzeczki, jeżyny i wiśni z odrobiną lukrecji. Na podniebieniu lekko rozgotowane czarne owoce i wiśniowy finisz. Wino proste i krótkie, ale przyjemne.

– – – Chateau de Lidonne 2011; Francja, Cote de Bourg AOC; SCEA des Vignobles Kiert; 12,5% vol; Grand Vin de Bordeaux; ok 65 zł- – –

WineLadyEC_WeeklyBlend5052014_pic5

Chateau de Lidonne 2011

 

Chateau Saint Remy 2010

Aromat owocowy (czarna porzeczka I wiśnia) z powidłami i przyprawami (czarny pieprz, fennel) a w tle dymne i drewniane nuty. Na podniebieniu wino jest bardzo jagodowe z czarną porzeczką i dużą ilością cukru resztkowego z owoców, który przyjemnie dosładza wino. Finisz z szałwią, krótki, ale przyjemny. Jak na swoją cenę, wino to oferuje sporo doznań organoleptycznych i jest warte spróbowania.

– – – Chateau Saint Remy 2010; Grand Vin de Bordeaux; Francja, Bordeaux, Fronsac AOC; Remy Rousselot; 14,5% vol.; złoty medal Challenge International du Vin 2014; ok 50 zł- – –

WineLadyEC_WeeklyBlend5052014_pic13

Chateau Saint Remy 2010

 

Elegance 2011

Bardzo ciekawy aromat; zrównoważony z delikatną wiśnią, jeżyną i tostową nutą w tle. Usta prawie bez smaku, bardzo proste, krótkie, wino znika bez śladu ujawniając jedynie delikatny posmak drewna. Winu zabrakło… elegancji, ale oprócz tego całkiem dobre do picia dla niewymagających winomanów.

– – – Elegance 2011; Grand Vin de Bordeaux; Chateau Haut Pommarede Graves; złoto 2013 w Concours General Agricole de Paris; brak kontretykiety, więc nie mam pozostałych danych – – –

WineLadyEC_WeeklyBlend5052014_pic6

Elegance 2011

 

Chateau Lamouroux Graves 2010

Wino o głębokiej, prawie czarnej barwie I jak dla mnie niezwykle ciekawe biorąc pod uwagę jego cenę. Bukiet złożony i zbalansowany– czarna i czerwona porzeczka, jeżyna i wiśnia pięknie współgrają z nutami dymnymi, drewnem, mokką i białym pieprzem. Usta również miło zaskakują i choć struktura jest trochę ziarnista, wino smakuje wiśnią, kawą i wanilią. Alkohol nie jest mocno wyczuwalny, finisz średni z przyjemną taniną i nutą drewna. Wino, które kupiłabym ponownie bez zastanawiania się.

– – – Chateau Lamouroux Graves 2010; Grand Vin de Bordeaux; Francja, Bordeaux, Graves AOC; SCEA du Grand Enclos de Cerons; 14% vol.; ok 75 zł- – –

WineLadyEC_WeeklyBlend5052014_pic7

Chateau Lamouroux Graves 2010

 

Chateau Haut Beyzac Haut-Medoc 2010 – wino tygodnia

Na brzegu wino jest pięknie rubinowe, środek czarny, można się w nim zatopić. Nos niezbyt intensywny, ale złożony – piękna lukrecja na pierwszym planie, nuty dymne i tostowe, bardzo grillowe; do tego w tle znaleźć można wiśnię i – ku mojemu zaskoczeniu – truskawkową konfiturę. Na podniebieniu wino jest dobrze zbudowane o posmaku czarnej porzeczki, jeżyny, śliwki z gorzkimi przyprawami i dość długim finiszem. Jest to bardzo proste wino jak na klasyczne ‘otmedoki’, jednak samo w sobie jest znakomite i zdecydowanie warte swojej ceny (wystarczy je porównać z pozostałymi winami z tegotygodniowej degustacji) – i to czyni je winem wartym polecenia i stającym na podium w tym tygodniu.

– – – Chateau Haut Beyzac Haut-Medoc 2010; Cuvee o’Peyrat; Bordeaux, Francja, Haut-Medoc AOC; 14,5% vol. 60% merlot, 40% cabernet sauvignon; 30% wina w nowej beczce dębowej; ok 30 zł – – –

WineLadyEC_WeeklyBlend5052014_pic8

Chateau Haut Beyzac Haut-Medoc 2010 – wino tygodnia

 

Chateau Haut Langlade 2012

To wino jest bardzo proste, nazwałam je neutralnym, bo bardziej przypominało wodę niż wino ;) Bukiet bardzo wodnisty – nie dość, że mało intensywny, to jeszcze pachniało niczym. Usta wodniste z dosłownie odrobiną rozgotowanej wiśni, grzejącym w gardło alkoholem i lekko wyczuwalną taniną. Nie jest to wino złe, jednak jest to chyba najprostsze wino, jakie w swoim życiu degustowałam.

– – – Chateau Haut Langlade 2012; Montagne Saint Emilion; 13,5% vol.; Michel Coudroy; Medaille d’Or 2014 Consours General Agricole; ok 85 zł- – –

WineLadyEC_WeeklyBlend5052014_pic9

Chateau Haut Langlade 2012

 

Chateau Coudert Saint Emilion Grand Cru AOC 2001

Po pierwszym ‘zaciągnięciu’ się nad kieliszkiem wykrzyknęłam: kalafior! Po chwili jednak wynurzyły się przyprawy, aromat cygar i dymu. Usta ciekawsze, zrównoważone, choć smakują jak marmolada połączona z rozgotowanymi owocami i z aptecznym posmakiem w tle. Ciekawe wino, czuć jego wiek, jednak mnie osobiście nie urzekło.

– – – Chateau Coudert Saint Emilion Grand Cru AOC 2001; Maison Carles St Christophe St Emilion, Bordeaux, Frabcja; 13% vol.; ok 50 zł- – –

WineLadyEC_WeeklyBlend5052014_pic10

Chateau Coudert Saint Emilion Grand Cru AOC 2001

 

Le Different de Chateau de Ferrand 2011

Ciekawe wino o aromacie wiśni, czerwonej porzeczki z drewnem w tle. Usta zaskakują złożonością – początek bardzo intensywny pod względem wrażeń owocowych – jakby wir wszystkiego na raz, po chwili kilka sekund dominują czarna porzeczka i wiśnia, aby ustąpić miejsca gorzkim przyprawom. Bardzo fajnie się uzupełniają smaki, nic nie dominuje, wszystkiego jest akurat tyle, ile powinno być. Świetne wino na tle pozostałych z tego tygodnia.

– – – Le Differenyt de Chateau de Ferrand 2011; Francja, Bordeaux, Saint emilion Grand Cru; Heritiers du Baron Bich; 14% vol.; 85% merlot, 10% cabernet franc; 5% cabernet sauvignon; ok 45 zł- – –

WineLadyEC_WeeklyBlend5052014_pic11

Le Different de Chateau de Ferrand 2011

 

Chateau Haut Fonrazade 2003

To wino jest gęste o czarnej głębi I ceglastych brzegach. Bukiet to istne cudo – nie dość, że przyjemny, to jeszcze złożony i długo się utrzymuje nad kieliszkiem. Wyraźna wiśnia, czarna porzeczka, jeżyna i przyprawy wraz z ziołami (pieprz, fennel) i elementami pochodzącymi od beczki (drewno, orzechy włoskie) – wszystko to doskonale zrównoważone i pięknie się uzupełniające. Usta mnie rozczarowały, są za bardzo rozgotowane moim zdaniem, a alkohol zbyt mocno wyczuwalny. Wino, które mogłabym wąchać bez przerwy, jednak w smaku mi nie podeszło, co tym bardziej sprawia, że zastanawiam się na tym, kto ustalał cenę tego wina.

– – – Chateau Haut Fonrazade 2003; Saint Emilion Grand Cru AOC; 13% vol.; Maison Carles SAS Exploitant St Emilion; ok 200 zł- – –

WineLadyEC_WeeklyBlend5052014_pic12

Chateau Haut Fonrazade 2003